Małgosia Bala

Małgosia Bala

wtorek, 08 lipiec 2014 15:20

08-07-2014

 Wiedza powinna mieć swoją cenę!

Czy Twoja Księgowa jest jak Pitbull? Czy potrafi rozpoznać błąd Urzędu Skarbowego polegający np. na wezwaniu do zapłaty NIENALEŻNYCH odsetek?

 Cóż ciekawego przytrafiło się nam przy pracy tym razem? Otóż udało się nam obronić pieniądze Klienta, kwota już cokolwiek znacząca, ponieważ opiewająca na kilkaset złotych... Zapewne chcecie wiedzieć w jaki sposób? Otóż tak:

 Klient przyniósł wezwanie do zapłaty z urzędu skarbowego, opiewające na kwotę odsetek od przeksięgowania zwrotu z VAT na podatek dochodowy. Ponieważ deklaracja VAT-7 została złożona 21 stycznia, wpłatę przypisano do rozliczenia rocznego (zaliczki za grudzień opłaca się do 20-go stycznia) i naliczono odsetki do dnia złożenia deklaracji rocznej.

 Zaraz, zaraz... a co z interpretacją Departamentu Polityki Podatkowej Ministerstwa Finansów?

 Zatem ognia!, jakiś edytorek tekstu i jedziemy:

 Powołując się na wyrok WSA w Olsztynie z dnia 10-04-2014r, sygn. Akt I OS/OI 207/14 stwierdzam, że Państwa roszczenie względem odsetek jest nieuzasadnione. Wnoszę o odniesienie się do powołanego wyroku w zakresie, w jakim stanowi pismo ?...

 I czekamy... po 3-tygodnia nadciąga odezwa od powyższego:

 Odpowiadając na pismo z dnia.... Naczelnik Urzędu Skarbowego w ?.. informuje, że wysłane upomnienie nr ?.. w sprawie naliczenia odsetek od nieuregulowanej zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych ?. ulega unieważnieniu. Biorąc pod uwagę brzmienie art. 44 ust.6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz zgodnie z wyjaśnieniami Departamentu Polityki Podatkowej MF nastąpiło przesunięcie momentu utraty bytu prawnego itd.

 Super, sprawa załatwiona, Klient zadowolony... Tylko nasuwa mi się pytanie, co z kwotami, które inni Podatnicy, nie będący naszymi Klientami czy tacy, którzy maja słabiej doświadczone biura w cenie 1,00zł/mc ciężkiej pracy, wpłacili na konto urzędu? Zapłacone odsetki są po prostu przyjęte.

 Może będzie to tematem do rozważań dla Podatników, którzy minimalizują jak tylko się da cenę obsługi księgowej, czasem jakość pracy w rozsądnej cenie jest dużo korzystniejszym wariantem.

 Czego doświadczył nasz Szanowny Klient na własnym portfelu.

 Wasz Księguś.

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 08 październik 2013 18:31

08-10-2013

Nieprawdopodobne acz prawdziwe - odsłona druga:

Tym razem natchnęło mnie, aby zwrócić się do ZUS-u z prośbą o potwierdzenie kwoty nadpłaty jaką wyliczyliśmy Klientowi. Aby ZUS raczył pieniądze Klienta przypisać na poczet przyszłych zobowiązań, należy zwrócić się z prośbą o stwierdzenie nadpłaty wg własnych sugestii i po otrzymaniu potwierdzenia pomniejszyć o nią opłatę. A więc: Niniejszym zwracam się z prośbą o stwierdzenie nadpłaty w kwocie ?...? Stwierdzoną nadpłatę proszę przeksięgować na:....

Miesiąc później otrzymuję odpowiedź:

?W nawiązaniu do pisma z dnia 30.07.2013r. /wpływ do tut. Inspektoratu 05.06.2013/ w sprawie zaliczenia nadpłaty, ZUS informuje, iż nadpłata za nienależnie opłacony FP rozliczyła się zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 18 kwietnia 2008r. W sprawie szczegółowych zasad i trybu postępowania w sprawach rozliczania składek, do których poboru jest zobowiązany ZUS/Dz.U. nr 78 poz 465 ze zm./.

Konto rozliczono w oparciu o posiadane dokumenty ubezpieczeniowe i płatnicze, zgodnie z zasadami określonymi w ustawie z dnia 13 października 1998r. O systemie ubezpieczeń społecznych/tekst jednolity DZ.U. Nr 78 poz.465 ze zmianami/.

Inspektorat potwierdza dokonanie wszystkich wymaganych wpłat składek na FUS i FUZ do 07.2013r. Włącznie.

Na dzień 02.09.2013r. Konto nie wykazuje zaległości.?

 

hmm, przeczytałam drugi i trzeci raz i stwierdziłam, że znów dopada mnie skecz WSS Społem Jana Kobuszewskiego... nie widzę w nim odpowiedzi na pytanie, nie ma: ?potwierdzamy kwotę nadpłaty?. Inspektor potwierdziła dokonanie wszystkich wpłat do lipca i poinformowała nas, że na 2 września nie ma zaległości ? co chciał/nie chciał ni jak nie wskazuje o tym czy nadpłata jest, a tym bardziej, czy wysokość nadpłaty jest taka, jak ta wyliczona przez nas w piśmie... rozbieżność może być, jeśli gdzieś na przestrzeni lat Klient choćby raz dokonał płatności z kilkudniowym poślizgiem... lub zupełnie nie chcący np. przelał inną kwotę...

 

Telefonuję więc do ZUS z pytaniem, czy zgadza się kwota nadpłaty... i znów napotykam na ?wysłano do Państwa standardowe pismo?- potwierdzam, że tak właśnie jest, i dodaję:

-  ...ale nie zmienia to stanu rzeczy, w dalszym ciągu odpowiedzi nie mam na zadane przeze mnie w piśmie pytanie.- stwierdzam.

-  Na takie pytanie nie mogę udzielić odpowiedzi ? odpowiada mi uprzejmie Pani

-  Rozumiem, ale nie wpisała Pani tego w przesłanym do mnie piśmie, wobec tego poproszę o odpowiedź o treści ?nie mogę udzielić na to pytanie odpowiedzi? - cisza... po chwili pada

-  Nie wysyłamy takiego rodzaju pisma... ? chyba szło o to, że nikt nie dał szablonu i rozchwytywane kopiuj/wklej tym razem wyrzuciło error ? postanowiłam doprecyzować sytuację w jakiej się znajduję ? wobec powyższego, moje pytanie w piśmie pozostanie bez odpowiedzi, czy tak? ? pytam.

-  dostała Pani odpowiedź ? słyszę zapewnienie

- dostałam od Pani pismo, które nie jest odpowiedzią na moje pytanie, a ja chciałabym taka odpowiedź otrzymać ? i czekam... po chwili usłyszałam ?nie da się? i postanowiłam załatwić sprawę inaczej.

Ponownie wykonuję więc telefon, tym razem do Pani Kierownik, przedstawiam sytuację i odczytuję pismo z moim pytaniem, po czym odczytuję treść odpowiedzi, następnie mówię Pani Kierownik, że treść odpowiedzi jaką otrzymałam nie pasuje do zadanego przez mnie pytania... Pani Kierownik przyznała, że faktycznie nie i zapytała na czym mi zależy ? tu zastanowiłam się, co powinnam odpowiedzieć, żeby osiągnąć sukces i mówię: poproszę o odpowiedź na moje pytanie, i wskazanie, czy kwotą którą podaję w piśmie jest zgodna z tym, co Państwo widzą w systemie... Pani Kierownik poprosiła o kilka dni cierpliwości.

Coż, byłam cierpliwa przez ponad miesiąc, czymże jest więc jeszcze kilka dni...

Kilka dni później otrzymaliśmy pismo:

?W nawiązaniu do pisma z dnia 30.07.3013r. / wpływ do tut. Inspektoratu 05.08.2013 (ktoś już zauważył, że poprzedni szablon zawierał datę sprzed dnia sporządzenia pisma, a co dopiero mówić tutaj o złożeniu...)/w sprawie stwierdzenia nadpłaty po złożonych korektach deklaracji rozliczeniowych, ZUS informuje (ktoś zadał sobie sporo trudu, by przeczytać pismo i przeanalizować pytanie jakie w nim postawiłam, zauważcie, że nagłówek jest inny niż w pierwszym piśmie-a to rzadkie):

Po rozliczeniu konta na dzień 10-09-2013r. W oparciu o posiadane dokumenty ubezpieczeniowe i płatnicze, zgodnie z zasadami określonymi w ustawie z dnia 13 października 1998r. O systemie ubezpieczeń społecznych/tekst jednolity DZ.U. Z 2009r Nr 205 poz. 1585 ze zmianami/ ustalono kwotę nadpłaty składek na: ?...?

Zgodnie z art. 24 ust 6austawy z dnia 13 października 1998r. O systemie ubezpieczeń społecznych / tekst jednolity Dz.U. Z 2009r nr 205 poz 1585 ze zmianami/ nienależnie opłacone składki podlegają zaliczeniu przez Zakład z urzędu na poczet zaległych składek, a w razie ich braku na poczet przyszłych składek, chyba, że płatnik składek złoży wniosek o ich zwrot. ?


Można? - można!

Refleksje? No pewnie jakby inaczej... po pierwsze jestem dumna, bo przyczyniłam się do powstania nowego szablonu... po drugie płoną lasy na pisma bez większego znaczenia i o treści dowolnej, byle by w dzienniku korespondencji odnotować, że sprawa została załatwiona... a po trzecie i ostatnie, czy nie można było napisać w pierwszym piśmie, że przedstawione przez płatnika wyliczenie zgodne jest z obowiązującymi przepisami i w ich świetle potwierdza się nadpłatę w wysokości... - czas pracownika, papier, opłata pocztowa ? nie mam pytań.

 

Ale nauczyłam się czegoś w tej sytuacji i ja... już teraz dzwonię od razu do Kierownika działu :)

Wasz Księguś

 

 

 

 

wtorek, 08 październik 2013 18:30

07-10-2013

Pisma urzędowe odsłona pierwsza:

Miałam wizję rodem z Kabaretu Starszych Panów i przed oczyma mojej wyobraźni stanął Jan Kobuszewski ze swoim słynnym skeczem o sklepiku WSS Społem "Kierownictwo sklepu uprzejmie zawiadamia..." otóż miejsce miała sytuacja, która niezwłocznie przywołała wspomnienie tego monologu...

Klient otrzymał wezwanie... Miał czym prędzej dokonać zmiany wpisu do ewidencji, która to miała obejmować zgłoszenie konta firmowego. Komisarz zaznaczył, że jeśli Klient tego nie dopełni, to zostanie surowo ukarany z artykułu... Cóż, przez chwilę dopadła mnie nie lada konsternacja, zwątpiłam w swą wiedzę, umiejętności i nabyte przez lata pracy doświadczenie...

Oto przede mną stał Klient i z pozycji oczekującej na wsparcie obserwował lico me oblewające się zażenowaniem... Podjęłam próbę załagodzenia sytuacji, bowiem samo wezwanie czyni Klienta rozdrażnionym, a jeśli poparte na dodatek jest karą z artykułu... nie ma przebacz. "Szanowny Kliencie" rozpoczynam i sama już nie wiedząc co rzec dalej, kontynuuję "Klient się nie niepokoi, Klient da mnie szansę na telefon do "przyjaciela" gdyż zadane w wyżej wymienionym WEZWANIU polecenie mało realne jest"... po czym sięgam po telefon i nawiązuję połączenie z dalece kompetentną osoba zatytułowaną "komisarz skarbowy"... Kiedy pada w słuchawce ciąg słów zmierzający do udzielenia mi informacji o tym, że połączyłam się z urzędem skarbowym i oto tu przy uchu mam ni mniej ni więcej jak głos komisarza skarbowego takiego i takiego słucham... Przedstawiam się również i ja... obyczajom czyniąc zadość i pytam, na podstawie jakiego artykułu zostało do mnie skierowane wezwanie, ponieważ nie bardzo rozumiem w jaki sposób mogłabym spełnić życzenie osoby do mnie je kierującej... Pani skrzętnie wezwanie odszukała, przeczytała mi szybciutko jego treść i mówi: "konto musi Pani zgłosić, zwrot mam" - na to ja głosem ciepłym, miłym i nader cierpliwym pytam kolejny raz: "zwrot?" - słyszę w odpowiedzi: "tak zwrot, wykazała Pani w deklaracji VAT-7 kwotę do zwrotu, a nie zgłosiła Pani konta firmowego, na które urząd mógłby przelać te pieniądze" - już mi przez myśl przeszło, że może ja w dalszym ciągu nie rozumiem, więc drążę temat dalej: "skąd wynika, że ten zwrot ma iść na konto?" - tu nastała cisza, ale słyszę głos, odrobinę wytrącony z uprzedniej pewności siebie: "z deklaracji..." - myślę sobie pomogę kobiecie, bo nie wie co czyni, mówię więc: "a może było złożone jakieś pismo, z którego może wynikać, że ta nadwyżka nie ma być zwrócona, ale np. przeksięgowana?" - znów cisza... w słuchawce daje się słyszeć szelest przekładanych papierów... i po chwili pada: "aa no jest pismo, żeby to przeksięgować na zaliczkę na podatek dochodowy, no jest, no jest" - tu kamień dosłownie spadł mi z serca i postanowiłam podzielić się tym z zaskoczoną obrotem sprawy Panią i mówię: "to kamień spadł mi z serca, bo już zastanawiałam się w jaki sposób złożyć tą zmianę do wpisu do ewidencji" -  na to Pani wyraźnie poweselała w głosie, że jednak owszem niepotrzebnie Klienta zawezwała do złożenia zmiany w CEIDG-1, ale za to w tej chwili może mi jednak pomóc udzielając instrukcji: "no w urzędzie miasta jak Pani pójdzie z dowodem osobistym, to na miejscu może Pani takiej zmiany dokonać, to potrwa może z 10 minut, a nam w przyszłości umożliwi dokonanie zwrotu na konto"... tu już totalnie oniemiałam... ale myślę sobie nie odpuszczę... drążę temat dalej i mówię: "no wie Pani ja w urzędzie miasta załatwiałam już wiele spraw, w końcu prowadzę biuro rachunkowe od kilku już było nie było lat, ale pierwsze słyszę, aby zgłaszać konto do urzędu skarbowego za pomocą CEIDG-1 w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, prędzej oczekiwałabym zmiany w KRS..." cóż... w dalszej części rozmowy padło co prawda przepraszam, wymuszone zresztą... ale Pani nie chciała zadzwonić i przeprosić Klienta, no co za dużo to chyba nie zdrowo, nie?

 Reasumując: ani to zwrot, ani to CEIDG-1... więc o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi?

Tak mi stanął więc ten skecz przed oczyma duszy mojej i przywołał zwątpienie w to czy to co się do ludzi pisze - ktoś w ogóle czyta?, dalej idąc - czy zastanawia się nad tym co odpowiada? i - czy myśli o tym nad czym pracuje pisząc pisma?, - czy króluje wszechobecne ?kopiuj? i ?wklej?? ... i byle realizować zamierzchłe 150% normy...

 

Wasz Księguś

 

niedziela, 06 październik 2013 22:12

06-10-2013

06 października to chyba dobra data na pierwszy wpis. Zatem start...

Centu$ został powołany do życia prawie 10 lat temu, od tamtej pamiętnej daty borykamy się z różnymi problemami i w tym miejscu, zamierzamy się nimi z Wami dzielić. Zapraszamy Was - Czytających, do aktywnego udziału w tym o czym będziemy opowiadać, postaram się, żeby było ciekawie.

Wasz Księgu$

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czym sa pliki cookie?

Akceptuj pliki Cookie